Zaostrzenie przepisów w ruchu drogowym
Od 29 stycznia 2026 r. obowiązują nowe, zdecydowanie ostrzejsze przepisy prawa drogowego i karnego. Ich wspólnym mianownikiem jest wyraźna chęć ustawodawcy ograniczenia pobłażliwości wobec najbardziej niebezpiecznych zachowań kierowców. Niewątpliwie jest to efekt wielu medialnych spraw wypadków na polskich drogach. Kara więzienia grozi dziś nie tylko za spowodowanie wypadku, lecz także za skrajnie ryzykowny styl jazdy, łamanie sądowych zakazów czy udział w nielegalnych wyścigach.
Najważniejszą zmianą jest wprowadzenie odpowiedzialności karnej za tzw. jazdę brawurową. Rażące przekraczanie prędkości, połączone z naruszaniem innych zasad ruchu drogowego i narażeniem życia lub zdrowia innych osób, może skutkować karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Zachowanie spełniające powyższe przesłanki zostało stypizowane jako nowy typ przestępstwa
w kodeksie karnym. Dla kierowców to jasny sygnał, że w określonych sytuacjach przekroczenie prędkości przestaje być wykroczeniem, a staje się przestępstwem.
Ustawodawca szczególnie surowo potraktował kierowców lekceważących sądowe zakazy prowadzenia pojazdów. Ich naruszenie co do zasady prowadzi obecnie do orzeczenia dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów, a dodatkowo sąd może orzec przepadek pojazdu na rzecz Skarbu Państwa.
W przypadku prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości przy stężeniu co najmniej 1,5 promila alkoholu przepadek auta ma charakter obligatoryjny, chyba że zachodzą wyjątkowe okoliczności. W praktyce oznacza to koniec powrotów za kierownicę dla kierowców, którzy często ignorowali zakazy sądowe, co często stawało się także sprawami szeroko komentowanymi w mediach.
Nowe przepisy obejmują również zachowania dotychczas traktowane marginalnie lub niejednoznacznie z perspektywy prawa. Driftowanie zostało wprost uznane za wykroczenie, zagrożone grzywną od 1 500 zł, a jeśli stwarza zagrożenie w ruchu – od 2 500 zł. Zaostrzono też odpowiedzialność za tamowanie ruchu oraz wprowadzono obowiązek zgłaszania zlotów motoryzacyjnych liczących co najmniej 10 pojazdów. Organizatorzy i uczestnicy nielegalnych wydarzeń muszą liczyć się z wysokimi grzywnami,
a w przypadku wyścigów nawet z karą więzienia.
Zmiany te wyraźnie pokazują nowy trend po stronie Państwa, jakim jest chęć eliminowania z ruchu drogowego osób stwarzających zagrożenie oraz odstraszanie od zachowań, które mogą prowadzić do tragedii. Od dziś granica między wykroczeniem a przestępstwem na drodze jest znacznie cieńsza, a konsekwencje jej przekroczenia wyjątkowo dotkliwe. Równocześnie nowe przepisy wyznaczają pole do wytworzenia praktyki w zakresie jej stosowania. Następne miesiące pokażą jak Policja oraz wymiar sprawiedliwości będą podchodzić do egzekwowania nowych regulacji. Na pewno stanie się to płaszczyzną wielu sporów, także na gruncie prawnym. Klasyfikacja prawna danego zdarzenia drogowego będzie miała szczególne znaczenie, gdy granica między wykroczeniem a przestępstwem staje się tak niewielka.
